Beskidy Zachodnie w długi weekend

Dystans
312km
(Mapa + GPX)
% bezdroży
20%
Suma przewyższeń
4570m
Najwyższy punkt
1283m n.p.m.
(schronisko Turbacz)
Koszty wyprawy
174,80zł
Noclegi
trip 2    schronisko 1

Dzień 1.
Kierunek góry

Puszcza Niepołomicka i Pogórze Wiśnickie

Dla mnie wycieczka zaczyna się w Krakowie. Początkowo myślałem o starcie z Krynicy lub Nowego Sącza, ale rozkład PKP rozwiał moje wątpliwości. Wybieram Główny Szlak Karpacki (mapa) w zamian za dodatkowe godziny spędzone w pociągu.

Przy wyjeździe z Krakowa pomocy jest Bursztynowy Szlak Greenway. Prowadzi przez Niepołomice, gdzie zupełnie zapomniałem o istnieniu tutejszego zamku. Nazywany drugim Wawelem, po kilku latach intensywnych remontów, zdecydowanie warto zobaczyć.

Greenway prowadzi dalej na wschód, a ja odbijam na południe w stronę Bohni. Znajduję lokalne szlaki i zaliczam pierwsze podjazdy w okolicy Nowego Wiśnicza. Tymczasem Lipnica Murowana wita mnie skromnym deszczykiem.

Zmotywowany informacją o bacówce ze świetną kuchnią nie myślę o powrocie na szosę, gdzie przemoknąłbym do reszty. Zachwycam się pierogami i przeczekuję deszcz. Nocuję kilka kilometrów dalej w lesie na terenie wsi Wytrzyszczka.

Dzień 2.
Wzdłuż Dunajca i Popradu

Beskid Sądecki

Wyskakuję bezpośrednio na Karpacki Szlak Rowerowy. Promem przeprawiam się na drugą stronę Dunajca i kieruję w stronę Nowego Sącza.

Wzdłuż Popradu kawałek Szlaku Karpackiego prowadzi świetnym single trackiem. Ciężko o takie rarytasy na pieszych ścieżkach.

Porzucam Karpacki Szlak w Piwnicznej i wyjeżdżam na Eliaszówkę. Nocuję na wieży widokowej. Wiatr nieco daje się we znaki, ale czego nie robi się dla widoków...

Dzień 3.
Zabawy w błocie

Czerwony Klasztor, Pieniny, Gorce

Kontynuuję wzdłuż granicy i jakie było moje zdziwienie, gdy nagle przede mną wyrosło stado kóz.

Zjeżdżam do Jaworków po mokrej trawie. Zbyt ostre hamowanie kończy się kontaktem z ziemią. Całe szczęście to tylko trawa. Dalej Szczawnica i bardzo popularna ścieżka rowerowa pod Czerwony Klasztor.

Postanawiam ominąć szosę, żółtym szlakiem wskoczyć na Pieniny i zjechać w stronę Czorsztyna. Pierwsze kilkaset metrów - formalność. Druga połowa do przełęczy to już same schody i niesienie roweru. Już w Beskidzie Sądeckim błoto stanowiło problem, choć szlaki praktycznie nieuczęszczne. Tutaj niebieska nitka prowadząca grzbietem zmieniła się dosłownie w plac budowy. Szlak pieszy, szczyt sezonu i sakwy na rowerze to nie jest dobry pomysł.

Ostatnimi siłami, ale bez większych problemów wjeżdżam na Turbacz. Myję rower po błotnych przygodach i nocuję w schronisku.

Dzień 4.
Po kremówkę i do domu

Rabka, Wadowice

Zawijam do Rabki i na ostatni przystanek wybieram Wadowice. Jazda główną drogą do najprzyjemniejszych nie należy. Docelowo metę planowałem w Żywcu lub Wiśle. Pewnie gdyby mieć do dyspozycji cały dzień, wszystko jest do zrobienia. Chociaż kremówka też ma swoje plusy.

Sprzęt

Najbardziej dały się we znaki hamulce. Tylne okładziny dosłownie zniknęły trzeciego dnia. Zjeżdżając z Turbacza została cienka warstwa na przednim. Momentami strach w oczach. Od razu po powrocie dwa zapasowe zestawy natychmiast wylądowały u mnie w sakiewce podsiodłowej. Tarczowe mają tą przewagę, że nie straszna im głębsza woda i błoto. Chodzą za mną od jakiegoś czasu, ale przy obecnej konfiguracji musiałbym połowę roweru wymienić, aby umożliwić sobie sam ich montaż.

Na resztę sprzętu nie mam co narzekać. Może mój budżetowy widelec nie bardzo chciał współgrać ze sterami, jednak to temat na osobny wpis. Napęd bez problemu poradził sobie z błotem, przy czym przynajmniej raz dziennie w takich warunkach trzeba łańcuch wyczyścić i przesmarować. Warto nakrywać rower podczas nocowania na dziko. Nie będzie osadzała się rosa.

Góry mocno zweryfikowały wagę roweru. Najbardziej ciążył namiot i sakwy. Iglo choć swoje waży, zapewnia komfortowe spanie, a przy okazji spokojnie pomieści dodatkową osobę. Sakwy natomiast są uniwersalne i szybkie w obsłudze. Pójdą na pierwszy ogień. Następnym razem spróbuję z nich zrezygnować.

Koszty

Dzień 0 Jedzenie + higiena 31,44
Bilet na pociąg do Krakowa 11,65 31,44zł
Dzień 1 Pierogi i herbata 19,00
Jedzenie 12,19 31,19zł
Dzień 2 Woda 4,30 4,30zł
Dzień 3 Jedzenie (w tym dla bezdomnego) 35,89
Woda 4,00
Oscypek 15,00
Noc na podłodze w schronisku 15,00 69,89zł
Dzień 4 Jedzenie 14,83
Okładziny do v-brake 7,00
Kremówka 4,50 26,33zł
Suma 174,80zł

Mapa (GPX)

Komentarze